Brush peny i oszukana kaligrafia

Ostatnio, właściwie jak grom z jasnego nieba, spadł na mnie pomysł kaligrafowania. Nigdy jakoś specjalnie się tym nie interesowałam, gdyż wydawało mi się to raczej nudne, a pisać przecież „każdy umie”. Oczywiście jak każdy podziwiałam skrupulatnie wyrysowane napisy. I jeśli chciałam coś takiego zrobić, wybierałam bardziej pracochłonną, ale może i łatwiejszą drogę, a mianowicie „oszukaną kaligrafię” (dopiero wczoraj odkryłam, że się to tak nazywa”. W każdym razie dawno temy zrobiłam kilka napisów, ale nie pisząc je, a zakolorowywując miejsca, w których powinien być tusz. Wychodziło to mniej więcej tak:

Napisy wychodziły dość ładne (pomarańczowy zeszyt), ale nie było czuć tej frajdy w pisaniu. Pociągnięcia piórem, pisakiem, uczucia, że linie grube i cienkie robią się same.

Zaczęłam prowadzić coś w rodzaju Bullet Journal, a także postanowiłam bardziej dekorować swój kalendarz. Kupiłam kompulsywnie specjalne stemple do stemplowania (wow). Liter, dodajmy (ostatnie zdjęcie).

napisy.jpg

Kilka dni temu natknęłam się na Brush Peny w Tigerze w Krakowie. Były po 6 zł, więc się polubiliśmy.

caligraphy

I nie żałujemy. To są moje pierwsze napisy. Nie będę raczej na razie prowadzić zeszytów do ćwiczenia liter, bo samą przyjemność sprawia mi pisanie brushpenami i odkrywanie różnych czcionek. Ale jeśli myślisz poważnie nad tym, aby zacząć, to polecam stronę Kaligrafia – podejście bardziej techniczne. Oraz Artique, coś bardziej dla takich osób jak ja, czyli bardziej obrazowo.

Jeśli nie wiecie, czym pisać, co najlepsze, odpowiedzi i opinii jest dużo w internecie. Wystarczy wpisać coś w stylu „który bushpen wybrać” itp. Tutaj jeszcze dwa linki do fajnej strony o kaligrafii Sięrysuje:

Polecam również genialną stronę, właściwie sklep z kawą, który pomysłową połączył swój branding z kaligrafią. Oto rzeczy, które można u nich kupić.

Swego czasu bardzo lubiłam odwiedzać tę stronę, w których było mnóstwo cytatów Boba Dylana napisanych różnymi ciekawymi literami. To był mój jedyny punkt odniesienia, który wówczas wtedy miałam i często odwiedzałam, zachwycając się napisami i próbując je kopiować. Leandro Senna.

Umiecie ładnie pisać? ;)

Reklamy

2 responses to “Brush peny i oszukana kaligrafia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s