Digital painting

girl

Rysowanie spotkało każdego. Przedszkole, kredki świecowe, rysowanie księżniczek, bądź samochodów i zamków. Niektórzy wiedli prym, będąc maluchem, chwaleni, rozwiali swoje umiejętności. Chętnie rysowali. Zdarzali się też tacy, na których krzywe słoneczka wszyscy patrzyli z pobłażaniem i sztucznym uśmiechem. Ci dostawali jedynki i dwójki z rysunków od pseudo plastyków, w rzeczywistości pań świetlicowych i bibliotekarek, które ukończyły kilka kursów i chciały znaleźć etat.

Wszyscy mówili, że porażki są złe, za niepoprawne zacieniowanie i zestawienie kolorów było się karanym na różne sposoby – ocenami, słowami, minami. Niestety, wiele z nas nie wierzy w swój talent do malowania. Coś lub ktoś z przeszłości musiało zadecydować o tym, że lubisz lub nie lubisz mieć przy sobie kartki i ołówka. Miejmy nadzieję, że nie była to pani od plastyki ani słowa kogoś przypadkowego.

Chyba nie chcesz, żeby do końca życia prześladowały cię luki w umiejętnościach? Pora zacząć.

Zawsze rysowałam ołówkiem, czasem sięgałam po kredki. A kiedy byłam już na prawdę szalona używałam farb :). Skan prac niestety był marny. Wciąż zastanawiałam się, jak powstają te wszystkie dzieła na kartach do gry i w ilustracjach książkowych. Nie wiedziałam, jak to się dzieje, że są takie realistyczne. I widać było, że nie użyto do nich kredek czy farb. Taka sztuka była dla mnie wówczas tajemna.

Kiedyś sięgnęłam po książkę do informatyki (z własnej woli, bo takowej w szkole się na lekcjach nie używa), a były tam postawy programu GIMP. Zafascynowało mnie to, że można wykonywać tam rysunki, które wyglądają jak prawdziwe cliparty. Później przekonałam się, że istnieje takie coś jak „digital painting”. I wtedy wkroczyłam w inny wymiar malowania.

Pierwsze kroki stawiałam tutaj. Próbowałam odwzorować niektóre rysunki stamtąd. Nie sądziłam, że będę w stanie wykonać cokolwiek normalnego. Jednak udało się, pierwszy obrazek wykonywałam chyba 7 h (z przerwami na szkołę, oczywiście). I to myszką. Straszliwie żmudna robota, ale nie miałam wtedy innej możliwości.

Kiedy jednak ta pasja się pogłębiła, chciałam kupić tablet. Ale „a nuż mi się znudzi”, „tyle kasy wydać, na właściwie co?”, „a jak nie będzie działać?”. Te problemy trochę nękały, więc najpierw pożyczyłam tablet graficzny od znajomego, więc miałam okazję spróbować, czy to faktycznie to. Okazało się, że to.

Zaczęło się najlepsze. Wzięłam udział w jakimś konkursie z gazety na mapę myśli. Do wygrania był tablet Bamboo. „Ta, jasne. Szansa wygranej jak mercedesa w show telewizyjnym albo pralki z krzyżówki”, myślałam. Na mikołaja zapukała do mnie poczta. W paczce był tablet.

Źródło: stylowi, DA i inne.

Gdzie szukać inspiracji?

DeviantArt, facebook, stylowi, wszelkie blogi oraz grafika.

W czym rysować?

Programy, które polecam: Gimp, CorelDraw, PhotoShop.

Pierwszy całkowicie darmowy. Drugi posiada wersję 30 dniową, o ile się orientuję. PhotoShop dostałam razem z tabletem i aparatem. Często jest dołączany do różnych takich sprzętów.

Zawsze można podziałać w paincie ;).

Czy trzeba mieć tableta graficznego?

Nie trzeba. Ja zaczynałam od rysowania myszką. Jednak jeśli chcesz być bardziej precyzyjny, tablet lepiej sobie poradzi. Czujesz się wtedy jakbyś rysował ręką. Wiele rzeczy można jednak robić bez niego. Zależy jakie obrazki/animacje się wykonuje. W tablecie jest ten plus, że jest wyczuwalny nacisk.

Jak zacząć?

Ściągnij program i do dzieła!

Reklamy

3 responses to “Digital painting

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s